Brooklyn, da się lubić? Mieszkanie i zwiedzanie.

 

„Brooklyn? Czy tam w ogóle jeżdżą taksówki?” – pamiętny tekst z serialu Sex and the City. Dziś jest on raczej śmieszny, ale kiedyś dzielnica drzew rzeczywiście nie cieszyła się najlepszą chwałą. Wielu nadal kojarzy ją z przestępczością. Brooklyn to najbardziej zaludniona dzielnica Nowego Jorku, mieszka tu ponad 2,5 miliona ludzi. Mieszkańcy „Sypialni Manhattanu” to mieszanka różnych grup etnicznych. Przykładowo Greenpoint to słynne miejsce zamieszkania Polaków, okolice Borough Park zamieszkują Żydzi, a Bedford-Stuyvesant głównie Afroamerykanie.


Mieszkanie na Brooklynie. Niebezpieczne?

Mieszkałam na Brooklynie przez 10 dni (w okręgu Bed-Stuy) i nie widziałam żadnego aktu przestępczości, nie zostałam  też okradziona czy napadnięta. Natomiast razem z koleżanką i właścicielami mieszkania byłam jedną z niewielu białych osób w okolicy. Było to widać gołym okiem, że nie jest to miejsce ‚dla nas’. Na każdym kroku można było spotkać salony fryzjerskie, w których plakaty i zdjęcia przedstawiały typowe fryzury Afroamerykanek (hair braiding). Nawet w pobliskim McDonaldzie na ścianach namalowani byli sami czarnoskórzy ludzie.

Jeśli chodzi o bezpieczeństwo, muszę przyznać, że po nocy bałabym się wracać do domu. Nie dlatego, iż rzeczywiście było tam niebezpiecznie, ale bo nad Brooklynem widnieje otoczka złej dzielnicy i nie miałam ochoty sprawdzać czy to prawda czy nie. Dodatkowo właściciele odradzili nam późne powroty metrem. Niestety. Brooklyn ma świetny potencjał i powoli idzie w dobrym kierunku.
Było też parę takich sytuacji, kiedy widząc ludzi wokół mnie musiałam powstrzymywać się od śmiechu. Młodzi mężczyźni poubierani jak z dawnych teledysków Snoop Dogga i 50 Cent’a: świecące dresy, łańcuchy na szyi, ciemne okulary. Nie wiedziałam, że taki styl nadal można spotkać na ulicy…w Nowym Jorku. Nie posiadam niestety zdjęcia, bo obawiałam się reakcji modelów ; )
Dziwnym doświadczeniem były też zakupy w sklepach spożywczych. Byłyśmy w dwóch różnych, jednym prowadzonym przez Afroamerykanów i drugim, którego właścicielami byli Latynosi. Zupełnie dwa różne światy, ale jedna rzecz wspólna – ‚ochroniarze’ w strojach codziennych  przy wejściu do sklepu. Zauważyłyśmy, że na Brooklynie było to bardzo popularne, nawet w malutkich kioskach na drzwiach stał sobie pan. Jakby z góry zakładali, że chcesz coś ukraść. Wynikało z tego, że kradzieże w takich miejscach odbywają się na porządku codziennym. Nie wpłynęło to pozytywnie na moją ogólną opinię o Brooklynie. Kiedy weszłyśmy z zakupami ubraniowymi do supermarketu prowadzonego przez Latynosów, zostałyśmy poproszone o pozostawienie toreb na specjalnej półce przy wejściu i w zamian otrzymałyśmy numerki…


Zwiedzanie

I tu można się zdziwić jak szeroką gamę ciekawych miejscówek ma Brooklyn. Na pewno jest ich o wiele więcej niż ja sama widziałam, bo jest to ogromna dzielnica. Na poranny sobotni (od 10 do 12:00 wejście za darmo) spacer polecam Brooklyn Botanic Garden. Jest to przeurocze miejsce, które najlepiej byłoby odwiedzić na przełomie marca i kwietnia, gdy kwitną japońskie drzewa wiśniowe. Oprócz ogrodu japońskiego znajdziecie tam: ogród małego odkrywcy dla dzieci, szklarnie z krzewami Bonsai, ogród różany, kulinarny i wiele innych. Jest to miejsce w którym możecie porobić ładne zdjęcia i odpocząć trochę od Manhattanu i tłumu Nowojorczyków zmieszanych z turystami. Przy ogrodzie znajduje się również Brooklyn Museum, do którego niestety nie miałam okazji wejść, ale czytałam dobre opinie o tym miejscu.
Brooklyn
Brooklyn Nowy Jork

Kolejną atrakcją Brooklynu, której nie sposób ominąć jest sąsiedztwo Brooklyn Heights. Znajdziecie tam deptak Brookly Heights Promenade z cudownym widokiem na Lower Manhattan. Ta część Brooklynu była już od dawna bardziej prominentna niż pozostałe i do dziś cieszy się najlepszą opinią. Możecie spotkać tam typową dla tego rejonu zabudowe tzw. brownstone rowhouses czyli domki rzędowe z czerwonobrązowego piaskowca.
Nieopodal znajduje się Brooklyn Bridge Park, z którego widok na Brooklyn Bridge jest niedoopisania. Akurat kiedy po raz pierwszy odwiedziłyśmy park było w nim mnóstwo rodzin z dziećmi puszczającymi różnokolorowe latawce. Brooklyn Heights sprawiło na mnie bardzo pozytywne wrażenie i z chęcią bym tam zamieszkała. Nadal było tam czuć nowojorski klimat, ale bez zgiełku i pośpiechu Manhattanu.

Brooklyn

IMG_3058

Brooklyn

Jeśli kiedyś znajdziecie się w pobliżu Brooklyn Bridge Park to  koniecznie musicie spróbować lodów z Brooklyn Ice Cream Factory! Konsumowanie lodów czekoladowych z takim widokiem to sama frajda.

Brooklyn NYC