Jak przetrwać studia za granicą: Berlin


Studia za granicą to świetny pomysł na połączenie podróżowania i poznawania obcych kultur – z nauką. Co dziwnego robimy na zakończenie zajęć? Studia w Niemczech, czyli na co trzeba być gotowym.

Studia za granicą zawsze będą nowym, przydatnym doświadczeniem. Co kraj to obyczaj. Nie spodziewałam się natrafić na tak wiele różnic pomiędzy edukacją w Warszawie, a Berlinem. Jednak gdyby wszystko byłoby takie same, życie i studia za granicą nie miałyby sensu.

Immatrykulacja

Po zakwalifikowaniu na wybrany kierunek, każdy student otrzymuje list z datą spotkania, na którym musi się stawić. Nie jest to wielkie uroczyste rozpoczęcie roku akademickiego, lecz kameralne spotkanie z pracownikami sekretariatu, podczas którego musimy przedstawić szereg dokumentów. Wśród nich ma się znaleźć potwierdzenie meldunku z urzędu. Oznacza to, że dużo wcześniej należy mieć wynajęty pokój/mieszkanie i umówione spotkanie w jednym z urzędów. Możliwość rejestracji na spotkanie w celu zameldowania się jest jak gra na loterii. Rejestracja odbywa się przez internet. Niezupełnie wiadomo na kiedy uda się umówić spotkanie z urzędnikiem, a najlepiej zrobić przed immatrykulacją. Wtedy będziemy mogli od razu odebrać jednorazowe welcome grants z kasy uczelni w wysokości 50€.

Udało mi się zarezerwować wizytę urzędzie kiedy byłam jeszcze w Stanach Zjednoczonych, ale musiałam parę razy odświeżać stronę internetową i mieć stalowe nerwy. Przebywanie w innej strefie czasowej dało mi większe szanse na sukces. Nawet z trzytygodniowym wyprzedzeniem wszystkie daty mogą być zajęte. W takiej sytuacji trzeba nieustannie sprawdzać, czy ktoś nie zwolnił terminu. Moja wizyta miała się odbyć w zupełnie innej dzielnicy niż znajdowało się moje mieszkanie, czym bardzo się stresowałam. Bałam się też, że mój niemiecki nie jest na wystarczająco dobrym poziomie, aby załatwić meldunek. Na miejscu okazało się, że nikt z pracowników nie mówił biegle po angielsku. Sama rozmowa odbyła się więc po niemiecku, ale dałam radę.

Na koniec immatrykulacji, gdy wszystkie dokumenty okazały się prawidłowe, wreszcie odebrałam swoją legitymację studencką z biletem semestralnym.

studia za granicą Berlin HU

studia za granicą

Kampus

To coś czego zazdroszczę HU. Tutaj w przeciwieństwie do Uniwersytetu Warszawskiego, ma się poczucie studiowania na jednym dużym kampusie. Oczywiście oprócz głównego budynku istnieje jeszcze podział na wydziały, ale wszystko znajduje się bardzo blisko siebie. Biblioteka uniwersytecka (odpowiednik BUWu) Grimm Zentrum, do której warto się przejść przynajmniej ze względu na architekturę, mieści się tylko 5min drogi od mojego instytutu. Będąc studentem warto zaopatrzyć się w specjalną kartę, która umożliwia nam płacenie na stołówce według cenniku dla uczniów oraz dostęp do szafek na terenie całego kampusu.

Zajęcia

Plan lekcji na nowy rok na HU pojawia się dość późno, bo w drugiej połowie września. Wykłady, seminaria i ćwiczenia podzielone są na moduły. Oznacza to, że rejestracja na zajęcia nie jest do końca samowolna. Musimy rejestrować się na cały moduł. Tak samo jak na UW, rejestracja odbywa się przez internet… I tu nie po raz pierwszy niemiecka organizacja zawiodła. Spowodowało to, że pokochałam USOSa – co jest dość kontrowersyjnym wyznaniem! Z trzech seminariów udało mi się dostać tylko na jeden. To samo przydarzyło się wszystkim których znałam.
Profesorowie mogą sprawdzać listę obecności tylko przez parę pierwszych zajęć, by stworzyć ostateczną listę uczestników kursu. W ciągu semestru student może opuścić 25% zajęć, ale nie ma tego za bardzo jak egzekwować.
Przed wyjazdem czytałam blog o studiach za granicą i zdziwiłam się co przyszłym studentom w Niemczech doradził  jego autor. Kompletnie o tym zapomniałam i jakie było moje zdziwienie, gdy na koniec pierwszych zajęć wszyscy razem z wykładowcą pukaliśmy w stół. Na HU robimy to po każdych zajęciach i jest to forma okazania szacunku i podziękowania za uwagę. Przez pierwszy miesiąc zawsze się przy tym powstrzymywałam od śmiechu 😉

Jak przetrwać studia za granicą?

Parę cennych wskazówek, które z pewnością pomogą osobom zainteresowanym studiami za granicą:

1.Sprawdzaj skrzynkę mailową częściej niż kiedyś!
2. Postaraj się nauczyć podstawowych zwrotów w języku danego kraju, a jeśli już znasz ten język ćwicz swoje umiejętności w praktyce.
3. Sprawdź ofertę klubu dla zagranicznych studentów jeszcze przed wyjazdem.
4. Zapisz się na newsletter z wydarzeniami dla studentów Twojej nowej uczelni albo dołącz do odpowiednich grup na Facebooku.
5. Jeśli masz taką możliwość, skorzystaj z pomocy studenta z Twojej zagranicznej uczelni, który będzie Twoim programowym ‚mentorem’.
6. Uwierz w siebie! Z pewnością będzie to kolejne doświadczenie wzbogacające Twoje CV.